Adidas Gazelle - powrót modelu, który nigdy tak naprawdę nie odszedł

Mówi się o nim jako o "powrocie", ale prawda jest taka, że adidas Gazelle nigdy tak naprawdę nie zniknął z kultury. Po prostu przez dekady funkcjonował w cieniu głośniejszych modeli, jak Superstar czy Stan Smith. Dziś, po kolejnej fali popularności, warto przypomnieć sobie, skąd wziął się ten skromny, zamszowy but treningowy, który stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli codziennego stylu.

Narodziny w cieniu wielkich sportowych innowacji

Gazelle zadebiutował w 1966 roku, wywodząc się z wcześniejszych modeli treningowych marki, Roma z 1960 roku i Olympiade z 1964. Pierwsza wersja pojawiła się w dwóch kolorach - czerwonym i niebieskim - i była wykonana z zamszu kangurzego, co w tamtym czasie było rozwiązaniem dość nietypowym dla obuwia sportowego.

But szybko zyskał popularność nie tylko jako sprzęt treningowy, ale też jako obuwie codzienne. To połączenie funkcji sportowej i swobodnej stylistyki towarzyszy modelowi od samego początku. W 1971 roku podeszwa zyskała nowy, sześciokątny bieżnik, poprawiający przyczepność, a pod koniec lat 70. na zewnętrznej podeszwie pojawił się charakterystyczny wzór nawiązujący do trójlistka adidas.

Lata 80. i 90. - but młodzieżowej Anglii

Dla wielu młodych Brytyjczyków z lat 80., zwłaszcza na północy Anglii, adidas Gazelle był swoistym rytuałem przejścia. Dostępny i stosunkowo przystępny cenowo, stał się nieodłącznym elementem lokalnej kultury ulicznej na długo zanim trafił do świata mody wysokiej klasy.

W 1991 roku model przeszedł istotną modernizację. Grubszą, bardziej masywną konstrukcję, wytłoczony język z trójlistkiem i zmniejszoną, sześciokątną podeszwę. Ta właśnie wersja wywarła szczególnie duży wpływ na kulturę lat 90., a późniejsi projektanci obuwia, dorastający w regionach, gdzie Gazelle był codziennością, podchodzili do niego z wyraźnym sentymentem przy kolejnych reedycjach.

Twarz brytyjskiej i muzycznej kultury

Model od dekad kojarzony jest z postaciami ze świata muzyki i mody. Noszony był między innymi przez Micka Jaggera, Kate Moss czy członków Beastie Boys, co umocniło jego pozycję jako obuwia łączącego świat muzyki rockowej, popkultury i codziennego stylu ulicznego.

Adidas Originals i pierwsza fala odrodzenia

Przełomowym momentem dla całej rodziny archiwalnych modeli adidas było uruchomienie linii Adidas Originals w 2001 roku, która skupiła klasyczne sylwetki, w tym Gazelle, Sambę i Stan Smitha - pod jednym, rozpoznawalnym szyldem. To właśnie wtedy zadebiutowała wersja Gazelle Vintage, inspirowana estetyką lat 60., otwierając kolejny rozdział w historii modelu i wprowadzając go do świata "sneakersów lifestylowych" w nowoczesnym rozumieniu tego słowa.

Współczesny renesans

Najnowsza fala popularności Gazelle napędzana jest przede wszystkim głośnymi kolaboracjami. Od 2022 roku adidas wypuścił blisko trzydzieści wariantów modelu we współpracy z Gucci, łącząc archiwalną prostotę Gazelle z odważną, kolorową estetyką domu mody. Wśród innych znaczących partnerstw warto wymienić współpracę z Seanem Wotherspoonem, specjalistą od odzieży vintage, a także obecność modelu w projektach Bad Bunny'ego, opartych na wariancie Gazelle Indoor.

Choć obecny powrót modelu nie jest tak spektakularny, jak w przypadku pokrewnej Samby, Gazelle wciąż pozostaje jedną z najważniejszych i najdłużej obecnych na rynku sylwetek w historii marki.

Dlaczego Gazelle wciąż działa

Sekret trwałości modelu leży w jego prostocie. Niski profil, zamszowa cholewka i klasyczne, trzy paski na boku sprawiają, że but komponuje się niemal z każdą stylizacją, od casualowych looków po bardziej dopracowane, modowe zestawienia. To właśnie ta uniwersalność, w połączeniu z autentyczną, sięgającą sześćdziesięciu lat historią, sprawia, że Gazelle regularnie powraca do łask kolejnych pokoleń, zamiast raz na zawsze odchodzić w zapomnienie.

 

Adidas Gazelle nigdy nie potrzebował spektakularnego rebrandingu, żeby pozostać aktualny. Wystarczyło, że kolejne pokolenia, od brytyjskiej młodzieży lat 80., przez ikony popkultury, aż po współczesne kolaboracje z Gucci, na nowo odkrywały ten sam, prosty design. To dowód na to, że dobra, ponadczasowa forma zawsze prędzej czy później wraca do gry.

Back to blog