Sneakersy w hip-hopie. Jak muzyka od zawsze kreowała trendy w obuwiu.
Share
Żaden gatunek muzyczny nie wpłynął na modę obuwniczą tak mocno, jak hip-hop. Od czasów b-boyów tańczących w Bronksie, przez teledyski MTV, aż po dzisiejsze kolaboracje artystów z markami premium, to właśnie ta scena od pięćdziesięciu lat decyduje o tym, które sneakersy stają się kulturowym fenomenem, a które zostają zapomniane.
Lata 70. – korzenie w kulturze b-boyów
Związek między hip-hopem a sneakersami sięga wczesnych lat 70., kiedy pierwsi wyznawcy nowo rodzącej się kultury w, tym b-boye z nowojorskiego Bronksu. Zaczęli przejmować styl, który widzieli u swoich ulubionych koszykarzy. To właśnie wtedy but sportowy, wcześniej kojarzony wyłącznie z boiskiem, zaczął funkcjonować jako element codziennej, ulicznej tożsamości.
Lata 80. – pierwsza umowa, która zmieniła wszystko
Prawdziwy przełom nastąpił w połowie lat 80. Kiedy Run-D.M.C. pojawili się na scenie w swoich adidasach, bez sznurówek, menedżer grupy zauważył, jak mocno marka jest wpleciona w ich wizerunek, i zaproponował markom sportowym niespotykany wcześniej układ. Adidas zaoferował grupie milion dolarów za sponsoring, pierwszą w historii tak dużą umowę między marką obuwniczą a artystami spoza świata sportu.
Efektem tej współpracy był utwór "My Adidas" z 1986 roku, który stał się nie tylko hymnem sneakerheadów, ale i punktem wyjścia dla całego modelu biznesowego, z którego korzysta dziś cała branża, łączenia muzyki, tożsamości i obuwia w jedną, spójną narrację marketingową.
W tym samym okresie na okładce swojego debiutanckiego albumu "Radio" LL Cool J zaprezentował się w parze Air Jordan 1 w kolorystyce "Bred". To jeden z pierwszych momentów, w których świeżo wypuszczony model koszykarski trafił bezpośrednio do estetyki rapowej.
Lata 90. – rozkwit sygnatur i lokalnych symboli
Dekada lat 90. przyniosła prawdziwą eksplozję różnorodności w relacji między muzyką a obuwiem. To właśnie wtedy poszczególni artyści zaczęli budować własne, rozpoznawalne skojarzenia z konkretnymi markami, Notorious B.I.G. z butami Timberland, Tupac Shakur z modelami Fila (widocznymi między innymi na okładce albumu "All Eyez on Me"), a członkowie Wu-Tang Clan z kultową kolaboracją z Nike Dunk.
Na Zachodnim Wybrzeżu z kolei nieodłącznym symbolem stały się Nike Cortez, noszone regularnie przez członków grupy N.W.A., model, który do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli kalifornijskiego stylu ulicznego. Tego typu regionalne skojarzenia pokazywały, że hip-hop nie tworzył jednego, uniwersalnego trendu, tylko całą mapę lokalnych, tożsamościowych wyborów obuwniczych.
Warto też wspomnieć o wersie Phife Dawga z A Tribe Called Quest, w którym raper deklarował swoje przywiązanie do New Balance, jeden z pierwszych momentów, w których marka spoza głównego nurtu koszykarskiego zyskała rozgłos dzięki rapowi.
Przełom tysiąclecia, sneaker jako temat przewodni piosenki
Na początku lat 2000. sneakersy przestały być wyłącznie tłem stylizacji, stały się bezpośrednim tematem utworów. Hit Nelly'ego "Air Force Ones" z 2002 roku to najlepszy przykład tego zjawiska. Cała piosenka zbudowana wokół jednego modelu buta, która wprowadziła nazwę sneakersa wprost do głównego nurtu popkultury i sprzedaży.
XXI wiek – od fana do projektanta
Kolejna faza relacji między hip-hopem a butami to moment, w którym artyści przestali być wyłącznie twarzami kampanii, a zaczęli realnie projektować obuwie. Pharrell Williams, wraz z Nigo, budował własne marki streetwearowe już w połowie lat 2000., a Kanye West w 2009 roku przekonał Nike do stworzenia dla niego autorskiej linii. Co ostatecznie doprowadziło do jednej z najbardziej wpływowych, niezależnych marek obuwniczych w historii streetwearu.
Ten trend trwa do dziś, od współpracy Ricka Rossa z Reebok, przez Lil Wayne'a i markę Supra, po niezliczone kolaboracje najbardziej wpływowych artystów z markami sportowymi i domami mody.
Dlaczego ta relacja jest tak trwała?
Siła związku między hip-hopem a sneakersami wynika z tego, że obuwie od zawsze pełniło w tej kulturze rolę czegoś więcej niż tylko modowego dodatku, było widocznym, publicznym sygnałem statusu i tożsamości. Możliwość noszenia tych samych butów, co ulubiony artysta, dawała fanom namacalne poczucie bliskości ze światem, o którym słyszeli w tekstach piosenek.
Od b-boyów w Bronksie, przez pierwszą milionową umowę sponsorską, aż po współczesnych artystów projektujących własne linie obuwia. Hip-hop od pięćdziesięciu lat pozostaje jedną z najsilniejszych sił kształtujących światowy rynek sneakersów. To relacja, która nie osłabła z czasem, tylko konsekwentnie ewoluowała, dokładnie tak, jak sama muzyka.