Gorpcore jak outdoorowa estetyka trafiła do streetwearu premium
Share
Jeszcze niedawno kurtka Arc'teryx czy trekkingowe buty Salomon kojarzyły się wyłącznie z górskim szlakiem. Dziś te same elementy garderoby pojawiają się na wybiegach Louis Vuitton i w kolekcjach Diora. Gorpcore czyli trend, który zaczynał się jako żart, a nawet obelga – stał się jednym z najważniejszych zjawisk we współczesnej modzie ulicznej.
Skąd wzięła się nazwa i skąd wziął się trend?
Termin "gorpcore" powstał w 2017 roku, ukuty na łamach amerykańskiego magazynu modowego jako określenie na celowo "brzydki", funkcjonalny styl outdoorowy noszony ironicznie, z dystansem. Nazwa nawiązuje do słowa "gorp" - potocznego określenia na miks orzechów i suszonych owoców, klasycznej przekąski turystów.
To, co zaczęło się jako półżartobliwa etykieta, w ciągu kilku lat przekształciło się w pełnoprawny, globalny trend. Prawdziwy rozpęd gorpcore nabrał około 2018 roku, kiedy marki takie jak Salomon i Arc'teryx zaczęły regularnie pojawiać się w relacjach ze street style'u podczas najważniejszych tygodni mody na świecie.
Estetyka zbudowana na funkcji
Gorpcore opiera się na noszeniu odzieży zaprojektowanej do aktywności outdoorowych jako codziennej, miejskiej stylizacji - zamiast na szlaku, technicznie zaawansowane kurtki, polary i buty trekkingowe trafiają na ulice. Charakterystyczny wizerunek trendu budują masywne buty trekkingowe, techniczny polar, nylonowe kurtki przeciwdeszczowe, funkcjonalne kieszenie i ziemista paleta kolorystyczna.
Kluczowe dla tej estetyki są marki, które od dekad specjalizują się w prawdziwym sprzęcie outdoorowym: Patagonia, The North Face, Arc'teryx czy Salomon. To marki, które nie starają się być modne, po prostu są, dzięki autentycznemu dziedzictwu i realnej funkcjonalności swoich produktów.
Jak luksus wszedł do gry?
Momentem, który przeniósł gorpcore z ulicy na wybiegi, były kolejne kolaboracje między domami mody a markami technicznymi. Wśród najgłośniejszych warto wymienić współprace The North Face z Gucci, Birkenstocka z Louis Vuitton, MM6 Maison Margiela z Salomon czy - jedną z najbardziej komentowanych w ostatnich latach - Diora z Birkenstockiem.
Marki luksusowe, takie jak Moncler, dodatkowo umocniły ten kierunek własnymi inicjatywami. Projekt Moncler Genius, uruchomiony w 2018 roku, regularnie zaprasza różnych projektantów do reinterpretacji technicznej odzieży marki, co stało się jednym z najbardziej przemyślanych przykładów tego, jak funkcjonalność może współistnieć z wysoką modą.
Dlaczego marki premium tak chętnie sięgają po gorpcore?
Nowa grupa odbiorców.
Gorpcore otworzył luksusowym markom dostęp do klientów, którzy wcześniej nie byli zainteresowani tradycyjną modą wysokiej klasy, a jednocześnie pozostał na tyle swobodny i codzienny, że trafia do znacznie szerszego grona odbiorców.
Prawdziwa jakość jako wartość.
Połączenie surowej, praktycznej estetyki z wysokiej klasy wykonaniem stworzyło zjawisko, które jest jednocześnie kulturowe i komercyjne, to coś więcej niż logo naszyte na polar.
Produkty limitowane.
Kolaboracje między markami technicznymi a domami mody regularnie skutkują unikalnymi, limitowanymi wersjami produktów, które napędzają zarówno sprzedaż, jak i zainteresowanie kolekcjonerów.
Japoński wkład w gorpcore
Warto też wspomnieć o roli japońskich projektantów, którzy od lat na nowo interpretują amerykańską estetykę outdoorową. Marki takie jak Engineered Garments czy Needles od dawna przekładają klasyczne elementy odzieży turystycznej na dopracowane, wysokiej jakości wersje, które doskonale wpisują się w filozofię gorpcore, jednocześnie wnosząc do niej precyzję i rzemieślniczy detal.
Jak nosić gorpcore w praktyce?
Trend najlepiej sprawdza się w warstwowych zestawieniach, techniczna kurtka lub kamizelka, funkcjonalne spodnie cargo, solidne buty trekkingowe i prosty, stonowany dodatek jak czapka czy nerka. Kluczem jest tu autentyczność. Gorpcore działa najlepiej wtedy, gdy elementy stylizacji faktycznie wyglądają na funkcjonalne, a nie na przebrane za takie.
W skrócie
Gorpcore pokazuje, jak bardzo zatarła się dziś granica między odzieżą funkcjonalną a modą wysokiej klasy. To, co dekadę temu było obiektem żartów, dziś napędza kolaboracje najważniejszych domów mody na świecie, dowód na to, że autentyczność i realna funkcja mogą być równie pożądane, co logo czy metka.